Kącik rzeźbiarza | ||||
Podłączamy monitor Commodore 1084S
Tak właśnie było w moim przypadku. Co prawda Amigi nie posiadam, lecz mam znajomego, który zaopatrzył się w zestaw: Amiga500 + Commodore 1084S (monitor). Brakowało mu jednego szczegółu - przewodu łączącego kompa z monitorkiem. Jako że nigdzie w okolicy czegoś takiego nie można spotkać, postanowiliśmy przewód wykonać samemu. Okazało się, że jest on dużo prostszy niż np. kabelek łączący Ami z telewizorem poprzez gniazdo euro. Tekst ten miał być początkowo tylko opisem sposobu wykonania połączenia A500-1084S, lecz ostatnio dowiedziałem się, iż monitor ten można podłączyć również do Atari, więc postaram się opisać także w jaki sposób to uczynić (dla ścisłości - pomysł wykorzystania tego monitora przy Atarce nie jest mój, ja tylko opisuję jak to zrobić).
Najpierw kabelek do Amigi. Potrzebne będą dwie wtyczki: 9-stykowa "męska" (do
monitora) i 23-stykowa "żeńska" (do kompa) oraz przewód 4-żyłowy. Łączyć należy następujące pary styków (wg numeracji na
wtyczkach):
Teraz o tym, jak wykorzystać 1084S do Atari. W monitorze jest gniazdko (cinch) opisane jako CVBS/L. Do niego należy doprowadzić sygnał Composite Video z Atari (styk 4 w gnieździe Monitor) lub ew. Composite Luminance (styk 1). W tym celu odpowiedni styk w Atari trzeba połączyć z bolcem cincha i gotowe. W niektórych komputerach konieczne jest jeszcze podłączenie do cincha masy (styk 2) - dlaczego tylko w niektórych - nie mam pojęcia. Pozostaje już tylko odpowiednio ustawić guziczki z tyłu monitora i obraz jest załatwiony. Co niektórzy pewnie zauważyli, że tak samo podłącza się Atari do zwykłego telewizora poprzez wejścia Audio i Video. Dźwięk można podłączać różnie. Jeśli ktoś ma wyprowadzone sygnały z Pokey'a (Pokey'ów), tzn. ma gniazdka cinch, to może dźwięk podłączać tak jak w Amidze (kabelkiem cinch-cinch). Jeśli nie, to styk 3 w gnieździe monitorowym Atarki (Audio out) należy podłączyć do jednego z wejść audio (lub obu) w 1084S. Oba sposoby mają swoje wady i zalety: w pierwszym przypadku traci się dźwięk klawiatury (i inne dźwięki nie generowane przy pomocy Pokey'a), w drugim po pierwsze dźwięk jest dużo cichszy, po drugie, jeśli ktoś ma dwa Pokey'e to słychać tylko jednego (jak w normalnym atarowskim monitorze). Ja proponuję do monitora podpiąć sygnał z gniazda monitorowego Atari, a wyjścia Pokey'ów do jakiegoś porządniejszego sprzętu. Tak więc wykorzystanie commodorowskiego monitorka do Atari nie sprawia większych trudności, efekt myślę, że jest zadowalający. Obraz nie jest idealny, ale rzecz jasna lepszy niż w telewizorze (choć może być inaczej). Jedyna rzecz, która może zniechęcić to cena tego monitora. Z tego co się orientuję, można by za niego kupić ok. pięciu polskich "zielonych" monitorów atarowskich, no ale cóż: ładnie wygląda, ładnie kosztuje. To byłoby wszystko w tym krótkim arcie, nie ma się co rozpisywać. Mam nadzieję, iż zawarte tu informacje przydadzą się komukolwiek. Qcyk/Dial Stacja dysków California Access 2001 i LWD 2000 |
| Ponieważ na płycie są one oznczone jak w powyższym spisie, to nie powinniśmy mieć trudności z lokalizacją, co gdzie wlutować. Jeżeli na płycie nie mamy zamontowanej podstawki pod sterownik, to należy ją zamontować. Po wlutowaniu brakujących elementów, wymianie sterownika i EPROM'u, zamontowaniu przełącznika zwierającego przy podniesionej dzwigni 40 pin sterownika na masę, przystępujemy do prób. Jako, że fragment płyty z elementami regulacyjnymi (trymer i potencjometry) wystają lekko poza uchwyty obudowy, regulację możemy przeprowadzać przy zdjętej tylko obudowie. Najpierw wstępnie ustawiamy potencjometry i trymer w środkowe położenie. Załączamy komputer z dźwignią stacji uniesioną do góry. Na ekranie powinien ukazać się napis: | ![]() |
Opuszczamy dźwignię, naciskamy START. Dysk wczytuje się (zazwyczaj ładujemy jakiś DOS). START lub SELECT ładują w inne obszary pamięci. Gdy stacja nie chce czytać dysku musimy ją wyregulować.
Do tego dobrze jest mieć kilka sformatowanych dyskietek w różnych gęstościach i wiedzieć, jak są sformatowane. Wkładając po kolei i zamykając dźwignię stacji, obserwujemy drugi wyświetlacz stacji, który odtąd będzie nas informował, w jakiej gęstości dyskietka jest sformatowana. I tak, jeżeli świeci duża literka - S - to znaczy, że dyskietka jest w pojedynczej gęstości. Mała literka - d - dysk sformatowany podwójnie, natomiast duże - E - dysk medium, (w rozszerzonej gęstości). Jeżeli za każdym razem wyświetlacz poprawnie wskazuje gęstość dysku możemy być pewni że wszystko jest w porządku Jeżeli nie, to musimy po przekręceniu o pewien kąt trymerem ponownie wkładać dyskietki, aż stacja za każdym razem bezbłęndie odczyta gęstość dysku. Z reguły, przy środkowym położeniu potencjometrów ich regulacja nie jest potrzebna.
Do stacji można założyć EPROM'y różnej pojemności, jednak należy pamiętać aby zwora znajdująca się z boku EPROM'u była odpowiednio wlutowana. Położenie zwory jest z reguły na płycie oznaczone 16k lub 4k. Gdy stosujemy EPROM 2732 należy bezwzględnie zworę wlutować w położenie 4k.
Życzę kosmicznych prędkości w Waszych stacjach.
| Pobierz TURBO.EPR |
Tadeusz + Zenon/DIAL
Co to jest LOGO nie muszę chyba tłumaczyć. To jeden z języków programowania Jego wersje plikowe, zarówno polska jak i angielska krążyły wśród posiadaczy Atarynek. Jedni uczyli się tego, inni uśmiechali :-) Jakby nie było, LOGO odegrało znaczącą rolę w nauczaniu programowania (informatyki). Czy w naszym kraju!? To jest już zupełnie inna historia... Dla dociekliwych przygotowałem schemat ideowy na podstawie którego kto chce może sobie zbudować cartridge, a w nim mieć LOGO.

Schemat jest na tyle prosty że nie wymaga opisu. Po prawidłowym zmontowaniu, całość rusza bez problemów.
Spis elementów:
| Pobierz LOGO.EPR |
Zenon/DIAL